niedziela, 23 marca 2014

5

Specjalna dedykacja dla moich dwóch najlepszych przyjaciółek, które kocham!!! <3
_____________________________________
________Hope_______________________________
Doszłam do siebie. Trudno jest mi pogodzić się ze śmiercią rodziców ale nie powinnam przez to być zła na innych.
Dzisiaj postanowiłam wyjść do parku. Świeciło słońce, ptaki śpiewały, a ja miałam ochotę pooddychać świeżym powietrzem. Zabrałam gitarę i pospacerowałam do parku. Usiadłam na trawie, zamknęłam oczy i całkowicie wczułam się w muzykę którą grałam. Kiedy skończyłam grać poczułam jak ktoś zasłonił mi słońce. Ostrożnie otworzyłam oczy i zobaczyłam przed sobą Louisa ze smutkiem w oczach.
-Hope, mogę z tobą porozmawiać?-zapytał łagodnie
-Tak, oczywiście, siadaj- powiedziałam i odłożyłam gitarę.
-Chciałbym cię przeprosić- Lou, to ja powinnam przeprosić ciebie i Eleanor. Przesadziłam, po prostu nadal nie mogę się z tym wszystkim pogodzić, ta pustka. 
-Rozumiem ale i tak przepraszam.
-Wybaczam-powiedziałam i uśmiechnęłam się delikatnie.
-No to przytulasek na zgodę-powiedział i się na mnie rzucił.
-Ekem, nie przeszkadzam- powiedziała roześmiana El
-Hej Hope to Niall -powiedziała i wskazała dłonią na  swojego towarzysza-Niall to Hope.
-Cześć-zaczął niebieskooki-to ze mną będziesz pracować.
-Hej.-powiedziałam i spaliłam buraka.-El, a tak właściwie to co ja będę robić, gdzie i kiedy?
-Wiesz, podaj mi swój numer to potem ci wszystko powiem, a teraz wy się zapoznajcie.-brunetka zapisała potrzebne jej liczby i porwała Lou zostawiając mnie i ślicznego blondyna samych. O, boże! Co teraz?!
___________________________________________
Czytasz=Komentujesz

1 komentarz: